W standardowym układzie na rynku leadów całe ryzyko pomyłki spada na kupującego. Dostawca wystawia fakturę za wszystko, co wysłał, a firma instalacyjna sama ponosi koszt numerów, pod którymi nikt nie odbiera. Przy takiej konstrukcji dostawcy opłaca się wysyłać więcej, a nie lepiej.
Gwarancja wymiany odwraca ten układ. Każdy nietrafiony kontakt jest naszym kosztem, więc opłaca nam się odsiewać zgłoszenia zanim do Ciebie trafią, a nie po Twojej reklamacji. To jedyny mechanizm, który sprawia, że interes dostawcy i interes klienta idą w tę samą stronę.
Dlatego nie ma tu limitu wymian ani okresu przejściowego. Limit oznaczałby, że po jego wyczerpaniu wracamy do starego układu, w którym znowu opłaca się wysyłać więcej zamiast lepiej.