Wyłączność oznacza, że publiczna lista naszych klientów byłaby jednocześnie listą regionów i produktów, które są już zajęte. Dla konkurencji tych firm to gotowa informacja, w którym powiecie ktoś właśnie zwiększa liczbę wizyt handlowych. Część klientów wprost prosi, żeby ich nie wymieniać, i traktujemy to poważnie.
Z tego samego powodu nie publikujemy konkretnych wyników sprzedażowych naszych klientów. Liczba podpisanych umów jest ich informacją handlową, a nie naszym materiałem reklamowym. Jeśli chcesz porozmawiać z kimś, kto już z nami pracuje, zapytaj przy wycenie: część firm zgadza się na taką rozmowę indywidualnie.
To podejście kosztuje nas w marketingu, bo strona bez logotypów wygląda skromniej niż strona z dwudziestoma. Uznaliśmy jednak, że dyskrecja wobec klienta jest ważniejsza od efektu wizualnego na stronie.