Aglomeracja krakowska i pas gmin wokół niej to jeden z najgęstszych rynków zabudowy jednorodzinnej w kraju. Presja na wymianę starych źródeł ciepła jest tu realna i wynika zarówno z przepisów lokalnych, jak i ze zwykłego dyskomfortu życia w kotlinie, w której zimą wisi smog.
Południe województwa, czyli Podhale, Sądecczyzna i Beskidy, ma inny charakter: wyższe położenie, dłuższy sezon grzewczy i dużo domów całorocznych oraz obiektów wynajmowanych turystom. Zapotrzebowanie na moc jest tam wyższe, a klient częściej pyta o rozwiązanie kompletne, a nie o pojedyncze urządzenie.
Zachód województwa, Oświęcim, Chrzanów i Olkusz, to obszar poprzemysłowy z zabudową z drugiej połowy dwudziestego wieku, gdzie wymiana kotła zwykle idzie w parze z docieplaniem.